powrót

Medytacja dobra na wszystko?!

Medytacja naprawde dziala Nie bez powodu przetrwała tysiące lat. Medytacja po prostu jest skuteczna. Najlepsze jednak jest to, że dziś każdy może usiąść i medytować, nie trzeba być zen ani znać się na buddyzmie. O co w tym chodzi?
Nasze myśli zwykle są rozproszone, ciągle coś planujemy, zastanawiamy się, snujemy scenariusze lub zamartwiamy. Wszystkie te obrazy i uczucia przebiegają przez głowę w kompletnym chaosie. A medytacja przywraca nasz umysł do naturalnego stanu równowagi. Tylko, jak to osiągnąć?

Siłownia dla mózgu, czyli po co to robić?

Korzyści jest naprawdę wiele. Dzięki medytacji możesz lepiej zorganizować swoje myśli i mieć większą „kontrolę” nad emocjami. Skutkiem tego będziesz umiała potem lepiej organizować swój czas, staniesz się bardziej kreatywna i spokojna, wzrośnie Twoja produktywność, zyskasz lepszy kontakt z ciałem i docenisz chwilę obecną. Popularnie mówi się, że rozpamiętywanie przeszłości nas smuci, a myślenie o przyszłości rodzi niepokój. Natomiast tzw. chwila obecna często jest po prostu dobra. Poczuć obecną chwilę  

Rwąca rzeka, czyli na czym to polega?

Wyobraź sobie, że wszystkie myśli w Twojej głowie to rzeka: „Za trzy dni sprawdzian”, „jutro prezentacja dla szefa”, „za chwilę przyjdzie kurier”, „trzeba podlać kwiaty”. W naturze naszego umysłu jest przeskakiwanie pomiędzy tematami. Jednak codzienne próby kontrolowania tego procesu są po prostu nieskuteczne. Medytacja polega na tym, by z tej rzeki wyjść, usiąść na brzegu i obserwować wszystko z perspektywy. Nie chodzi o to, by przestać myśleć w ogóle, albo żeby spędzić czas w jakimś półśnie. Raczej o to, żeby ze spokojem odnotowywać własne myśli i pozwalać im naturalnie odpływać. Łapać dystans, zyskiwać poczucie siły i opanowania. Specjaliści zalecają jednak, by nie mieć do tej praktyki roszczeniowego stosunku. Nie oczekuj więc cudów, nie licz na błyskawiczne oświecenie, ani nawet na to, że medytacja będzie zawsze przyjemna i sprawi, że staniesz się szybko spokojniejszą osobą. Na początku może nie być superkomfortowo.

Idziemy na zakupy, czyli jak zacząć?

Tak naprawdę nie potrzebujesz niczego oprócz siebie i kilku minut wolnego czasu. Nie musisz kupować: ani maty, ani stroju, ani nawet poduszki. Warto usiąść w takiej pozycji, w której będzie Ci wygodnie, ale na tyle, żeby nie zasnąć. Wyprostuj plecy – taka pozycja sprawi, że przezwyciężysz senność, ale też będzie sprzyjać byciu uważnym. Plecy nie powinny być jednak sztywne, rozluźnij więc kark i ramiona. Możesz usiąść na krześle, kanapie, poduszce albo na podłodze. Co robić z dłońmi? Na początek mogą leżeć swobodnie na udach. Co z oczami? To indywidualna sprawa – zamknij je, otwórz lub usiądź naprzeciwko ściany z półprzymkniętymi.
Kiedy praktykować? Wieczorem medytacja pomaga zasnąć, natomiast rano dobrze nastraja. Nie ma tu jednej odpowiedzi. Najlepiej wpleć medytację w swój dzień tak, by nie stała się przykrym obowiązkiem, ale przyjemnością. Jak długo to robić? Zacznij nawet od pięciu minut, ale codziennie i nie podchodź do sprawy ambicjonalnie. Nie potrzebujesz też idealnie wyciszonego miejsca. Jeśli podczas Twojej sesji, do pokoju wejdzie pies, nie przejmuj się tym. Możesz praktykować dalej, nawet kiedy na podwórku dzieci kopią piłkę. Nie wściekaj się, że rzeczywistość zakłóca Ci idealną wizję tej chwili. każde miejsce jest dobre

Medytacja - kilka ćwiczeń na początek

  1. Przez 10 sekund posłuchaj pomieszczenia, w którym jesteś, weź głęboki oddech i zastanów się: jaki zapach czujesz; jakie dźwięki słyszysz; jaka jest temperatura otoczenia.
  2. Pozwól umysłowi robić to, na co ma ochotę. Nazywaj po kolei myśl i przechodź płynnie do kolejnej. Kiedy nabierzesz w tym wprawy, odkryjesz, co najczęściej zaprząta Twoją głowę: „dziecko”, „mąż”, „praca”, „obiad”, „zakupy”. Taka obserwacja pomoże Ci patrzeć z dystansem na swoje myśli.
  3. Skanuj swoje ciało, czyli kieruj świadomość do kolejnych partii ciała. Zacznij od dołu. Palce stopy – rozluźnij, pięta – rozluźnij, kostki – rozluźnij, łydki – rozluźnij  i tak do góry.
  4. Obserwuj swoje odczucia związane z oddechem: zwróć uwagę, jak unosi się i opada Twój brzuch, albo poczuj, powietrze, które wdychasz. Jaką ma temperaturę?
Tu i teraz - medytacja pomaga w osiągnięciu szczęścia

Mózg jak szczeniak, czyli kiedy przyjdzie szczęście?

Debiutanci często zbyt surowo oceniają swoje postępy. To naturalne, że w pierwszych tygodniach będziesz mieć poczucie, że nie wszystko idzie, tak jak sobie wymarzyłaś. Możesz nawet czuć niechęć do własnych myśli, bo nie zawsze będą one miłe. Potraktuj swój mózg jak niesfornego szczeniaka, który wszystkiego dopiero się uczy. Nie ma czegoś takiego jak nieudana sesja medytacyjna. Jeśli dziś nie potrafiłaś wysiedzieć w jednym miejscu dłużej niż dwie minuty i przytłaczał Cię chaos, to trudno. Może uda się kolejnym razem? Podczas medytacji warto uwolnić swój mózg ze smyczy kontroli. Spróbuj medytować bez próby zmiany natury myśli i ich tłumienia. Nie walcz z nimi, ale akceptuj takimi, jakimi są. Obserwuj je, ale nie przytrzymuj kurczowo. Pozwól im odpływać. Po miesiącu codziennej medytacji spytaj samą siebie, czy czujesz się lepiej, czy widzisz różnicę? Chcecie przeczytać więcej o medytacji - sprawdźcie co pisze na ten temat Agnieszka Maciąg.
Komentarze
Podobne wpisy

Postaw na positive aging i bądź szczęśliwa i spełniona!

Postitive aging to nic innego jak nauka tego jak być sobą i otworzyć się na świat.
czytaj więcej

Czas na Smart Aging!

Starzenia nie da się uniknąć, ale są skuteczne metody, które pozwalają dłużej cieszyć się młodym i pięknym wyglądem.
czytaj więcej

Przez nos do zdrowia, czyli… aromaterapia i jej tajniki.

Chociaż coraz lepiej rozumiemy działania olejków aromaterapeutycznych, nadal stosujemy je z przymróżeniem oka. Niesłusznie!
czytaj więcej