Wszyscy starzejemy się w określony sposób, procesy starzenia następują po sobie chronologicznie. Wiemy, co się dzieje w skórze 30-latki, 40-latki, 50-latki – mówi dr n. med Agnieszka Bańka-Wrona, specjalista dermatolog, lekarz medycyny estetycznej z wieloletnim stażem pracy. To właśnie z nią rozmawiamy o tym, jak mądrze zadbać o naszą skórę na różnych etapach jej starzenia, aby móc jak najdłużej czuć się piękną i zadbaną. Dlaczego profilaktyka jest tak ważna?

Redakcja Onet: Wciąż pokutuje przekonanie, że medycyna estetyczna oznacza sporą ingerencję w naszą urodę. A jej efektem jest np. nienaturalnie wyglądająca twarz…

O dziwnych rysach, w których nie potrafimy już rozpoznać znanej nam osoby. Zgadza się, takie przekonanie pokutuje. Jednak nowoczesne i mądrze zaplanowane zbiegi nie będą mieć z tym efektem nic wspólnego. Wszyscy starzejemy się w określony sposób, procesy następują po sobie chronologicznie. Wiemy, co się dzieje w skórze 30-latki, 40-latki, 50-latki — dlatego możemy im zaproponować konkretne, dopasowane do wieku i indywidualnych potrzeb terapie.

Oczywiście bardzo ważna jest też kwestia pogodzenia się pacjentki ze swoim wiekiem. Jeżeli jesteśmy świadome zachodzących zmian i nie walczymy z nimi za wszelką cenę, obarczając się kompleksami, to rozumiemy też, że kiedy mamy 50 lat, jakieś zmarszczki na naszej skórze muszą być. Jednak możemy zrobić wszystko, żeby były płytkie, dodawały nam uroku, a skóra była ładna, zdrowa i naturalnie napięta.

Co możemy robić same, na co dzień, aby odpowiednio zadbać o skórę?

Odpowiednio dobrana pielęgnacja jest oczywiście bardzo ważna, stanowi podstawę codziennego dbania o skórę, jednak nawet pielęgnację warto skonsultować z dermatologiem, żeby dobrać ją do potrzeb swojej skóry i nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy.

Dobrze zaplanowana pielęgnacja przyniesie efekty, ale nawet najlepsze preparaty nie są w stanie tak silnie pobudzić syntezy kolagenu, żeby uniknąć pojawienia się na skórze siateczki zmarszczek, czy żeby zapobiec pojawiającej się z wiekiem utracie podskórnej tkanki tłuszczowej w obrębie twarzy.

Od czego zaczyna się mądre planowanie zabiegów, o którym pani doktor wspomniała?

Od rozmowy. Przychodzi do mnie pacjentka lub pacjent, i mówi, co mu najbardziej przeszkadza w swoim wyglądzie. Pacjentowi może przeszkadzać zmarszczka na czole, ale ja widzę, że ma trądzik różowaty. W pierwszej kolejności trzeba go wyleczyć. Zawsze powtarzam pacjentom, że najmłodziej wygląda się, kiedy ma się ładną, zdrową skórę. Nie trzeba nakładać na nią grubych warstw make-upu, żeby zatuszować przebarwienia czy rumień. Dopiero potem można się zająć zabiegami z dziedziny medycyny estetycznej, czyli wygładzaniem zmarszczek. Stopniowo wdrażamy plan terapeutyczny i uświadamiam pacjentkę, jak ważna jest profilaktyka.

W oparciu o jakie zabiegi?  

Większość swoich pacjentów zachęcam do stosowania fototerapii. W Holistic Clinic mamy fototerapię BBL™ — to najnowsza metoda cofania zmian, które pojawiają się z upływem lat, zupełnie mało inwazyjna. Jednocześnie usuwa przebarwienia i poszerzone naczynia, czyli objawy fotostarzenia skóry. Idealnie jest wykonać dwa takie zabiegi rocznie. Jeżeli to niemożliwe — chociaż jeden. Jestem zakochana w fototerapii, ona naprawdę cofa pojawiające się z upływem lat zmiany w DNA, są na to badania kliniczne. I do pewnego momentu zupełnie wystarcza, żeby utrzymać skórę w dobrej kondycji. Kiedy jednak w skórze następuje większa utrata kolagenu, łączymy terapie dla uzyskania jak najlepszego rezultatu.  

Jeżeli skóra jest przesuszona, pojawia się drobna siateczka zmarszczek, proponuję mezoterapię klasyczną. Problem poszerzonych porów? mezokoktajl z toksyną botulinową Aquagold®fine touch™, gdzie działanie toksyny polega na zniwelowaniu widoczności porów i dodaniu skórze blasku. W przypadku, gdy mamy do czynienia z utratą jędrności i gęstości skóry, świetnym rozwiązaniem jest laseroterapia frakcyjna laserem Halo™. Jeżeli skóra mocno traci na jędrności, można zaplanować terapię skoncentrowanymi ultradźwiękami.

W jakim wieku powinno się zacząć myśleć o profesjonalnym dbaniu o skórę?

Mniej więcej około 30. roku życia. To dobry moment, żeby przyjść do lekarza i ocenić stan swojej skóry.

Tak wcześnie?   

Każdy z nas ma pulę genów, która decyduje o tym, jak bardzo jesteśmy podatni na proces starzenia się. Do nich dochodzi nasz styl życia: czy uprawiamy sport, pijemy dużo alkoholu? Czy często przebywamy na słońcu — i czy stosujemy odpowiednią profilaktykę przeciwsłoneczną. Jeżeli mam 30-letnią pacjentkę, która prowadzi bardzo zdrowy styl życia, do tego dostała dobre geny, regularnie stosuje fotoprotekcję i odpowiednio dobraną pielęgnację, skupiamy się w jej przypadku na prewencji. Wybieramy te zabiegi, które utrzymają skórę w dobrej kondycji na kolejne lata. W Holistic Clinic dla tych pacjentek przygotowaliśmy plan oparty o małoinwazyjne procedury: fototerapię BBL™, która zniweluje objawy fotostarzenia, mezoterapię Aquagold®FineTouch™, która w delikatny sposób zastymuluje skórę oraz utrzyma jej odpowiednie nawilżenie i zmniejszy widoczność poszerzonych porów. Dzięki tym zabiegom skóra będzie w świetnej formie przez cały rok, a jednocześnie wdrożymy profilaktykę przeciwstarzeniową.

Jeżeli moja pacjentka to trzydziestolatka, która niestety uwielbia się opalać, korzysta z solarium, pali papierosy, to będę musiała zaproponować jej znacznie więcej, żeby nie tylko podtrzymać jej skórę w dobrej kondycji, ale też przywrócić ją do właściwego stanu. Bo ta pacjentka będzie miała poszerzone naczynka, poszarzałą skórę i siateczkę drobnych zmarszczek — z odwodnienia. I pewnie jakieś pierwsze przebarwienia posłoneczne. Dlatego 30 lat to naprawdę dobry czas, żeby wspólnie ze specjalistą opracować swój Smart Aging Plan.

A co z pacjentami i pacjentkami 40+ czy 50+? Jak często powinni kontrolować swój mądry program pielęgnacji — Smart Aging Plan?

Nasz status hormonalny zmienia się, zmienia się też nasz tryb życia. Proces starzenia jest w innym punkcie wyjścia u 40 i 50-latki. Dla każdej z grup wiekowych opracowaliśmy nieco inne programy terapeutyczne. U 40-latki skupiamy się przede wszystkim na silnym pobudzeniu syntezy kolagenu, podczas gdy u 50-latki dodajemy też zabiegi poprawiające owal twarzy. Wszystkie zabiegi rozkładamy w czasie na cały rok, tak aby odpowiednio uzupełniając się utrzymywały dobrą kondycję skóry przez całe 12 miesięcy.

Czyli dbanie o skórę to w gruncie rzeczy proces, który wymaga systematyczności i bardzo przemyślanego działania — także na co dzień?

Zdecydowanie jest to proces. Zawsze zachęcam pacjentów, żeby — nawet jeśli już po pierwszym zabiegu widzą zadowalający efekt, wykonali cały zaplanowany dla nich plan terapeutyczny. Pacjent pozostający pod opieką specjalisty przez cały rok czuje się bezpiecznie. Jednocześnie ja jestem pewna, że dbam o jego skórę najefektywniej jak to tylko możliwe.


*Badanie Kantar Polska na zlecenie Holistic Clinic, 2018.

** Dr n. med. Agnieszka Bańka-Wrona — specjalista dermatolog, lekarz medycyny estetycznej z wieloletnim stażem pracy. Absolwentka I Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM) oraz Podyplomowej Szkoły Medycyny Estetycznej w Warszawie. Początkowo pracowała w Klinice Dermatologii WUM, gdzie w 2012 roku obroniła pracę doktorską z zakresu chorób błony śluzowej jamy ustnej. W latach 2015-2018 starszy asystent w Klinice Dermatologii Szpitala MSW w Warszawie. Wykładowca w Centrum Kształcenia Podyplomowego WUM na kierunku „Medycyna estetyczna”. Specjalizuje się w medycynie anti-aging, w małoinwazyjnych zabiegach odmładzania twarzy oraz w terapii laserowej. Zajmuje się także leczeniem chorób dermatologicznych, w szczególności trądzika zwykłego i trądzika różowatego oraz dermatoskopową oceną znamion i czerniaka. W 2011 roku ukończyła kurs dermatoskopii w Graz w Austrii, prowadzony przez międzynarodowych ekspertów w dziedzinie dermatoskopii.

Cennik